Ile bierze agencja pracy za obsadzenie jednej zmiany

Na pytanie, ile bierze agencja pracy, nie odpowiada żaden publiczny cennik. Marżę ustala się w umowie między agencją a firmą i zwykle zostaje ona tajemnicą handlową. Jawny jest mechanizm: agencja dolicza narzut do każdej przepracowanej godziny, a w zamian przejmuje umowę, składki i papiery. Przy obsadach na całe tygodnie ten układ potrafi się obronić. Przy pojedynczej dziurze w grafiku płacisz pełną cenę pośrednika za problem, który trwa jeden wieczór.
Za co dokładnie płacisz w marży agencji pracy tymczasowej?
Praca tymczasowa działa w trójkącie. Agencja podpisuje z człowiekiem umowę i formalnie jest jego pracodawcą, ty występujesz jako pracodawca użytkownik, a robota dzieje się u ciebie. Wypłatę i składki bierze na siebie agencja. Tak opisuje ten układ Zielona Linia, urzędowy portal publicznych służb zatrudnienia, według stanu na listopad 2025.
Z tego trójkąta bierze się cała cena. Agencja musi zapłacić człowiekowi co najmniej minimalną stawkę godzinową, a ta według rozporządzenia Rady Ministrów z 11 września 2025 wynosi od 1 stycznia 2026 równo 31,40 zł brutto za godzinę zlecenia. Do stawki dokłada składki, obsługę i własny zarobek. Policz to na godzinach. Osiem godzin razy 31,40 zł daje 251,20 zł samej stawki, zanim ktokolwiek doliczy resztę, więc rachunek za obsadzoną zmianę zaczyna się wyraźnie powyżej trzystu złotych. Ile prowizji bierze agencja pracy w twoim konkretnym przypadku, dowiesz się dopiero z projektu umowy.
Sprawdziliśmy to 20 sierpnia 2026, przy przeglądzie konkurencji do Jobleta. Tikrow, polski gracz działający w pracy na dniówki od 2017 roku, określa się jako agencja pracy natychmiastowej: umowa, składki i ubezpieczenie po ich stronie, przelew dla człowieka w 15 minut od zakończenia zadania. ShiftME, agencja pracy błyskawicznej celująca wprost w gastronomię i handel, obiecuje rezerwację w 2 minuty i obsadę gotową na 2 godziny przed zmianą, a stawkę godzinową ustala z firmą na początku współpracy. W tej stawce siedzi marża. Obie firmy sprzedają to samo: przejęte papiery i tempo.
Kiedy agencja się broni
Sezon jest najprostszym przykładem. Lokal nad morzem potrzebuje ludzi od maja do września, co roku i w przewidywalnej liczbie. Marża rozkłada się wtedy na setki godzin, a przejęcie umów i składek zdejmuje z managera robotę, na którą w szczycie sezonu naprawdę nie ma czasu.
Drugi przypadek to lokal, w którym nikt nie robi kadr. Każda umowa zlecenia oznacza wtedy twój wieczór nad papierami, a agencja ten wieczór odkupuje. Trzeci przypadek to skala: dziesięć osób na jutrzejszy event, których nie masz skąd wziąć. Za termin i liczbę rąk płaci się osobno. To uczciwa cena.
Widać to po klientach największych graczy. Tikrow obsługuje między innymi Biedronkę, Żabkę i Primark, a sieć handlowa to modelowy klient agencji: setki zmian miesięcznie, powtarzalne role i własny dział kadr do pilnowania rozliczeń. Lokal z ośmioma stolikami gra w inną ligę i dlatego rachunek, który spina się sieci, u niego potrafi się rozjechać.
Ile bierze agencja pracy za pracownika przy jednej zmianie?
Dokładnie tyle samo procent, co przy długiej obsadzie, i w tym siedzi cały problem. Narzut liczy się od godziny, krótka robota nie dostaje rabatu. Kelner wypadł z sobotniego wieczoru? Za osiem godzin zapłacisz stawkę, składki i pełną marżę, choć robota agencji sprowadziła się do jednego dopasowania z bazy.
Darmowa alternatywa też ma swoją cenę. Ogłoszenie na grupie facebookowej nie kosztuje nic i przy przeglądzie konkurencji zapisaliśmy wprost, że dla każdej aplikacji do pracy dorywczej to najgroźniejszy rywal. Grupa niczego nie pilnuje. Nikt nie ręczy, że człowiek, który napisał pod postem „chętnie”, jutro naprawdę stanie w drzwiach lokalu.
Joblet budujemy w poprzek tego rachunku. Umowa zostaje między tobą a człowiekiem, bez pośrednika w roli pracodawcy, a docelowa prowizja wynosi 10 procent wartości zrealizowanej zmiany i płacisz ją tylko wtedy, gdy ktoś przyszedł i przepracował swoje. Przy zmianie osiem godzin po 32 zł wychodzi 25,60 zł. Do 31 grudnia 2027 aplikacja jest bezpłatna dla wszystkich, a lokale z listy oczekujących nie płacą prowizji do 31 marca 2028. Dwie rzeczy mówimy wprost. Joblet jeszcze nie wystartował. Papiery przy naszym modelu zostają po twojej stronie i czy wolisz zapłacić mniej, podpisując umowę samodzielnie, czy dopłacić agencji za spokój, tego jeszcze nie wiemy, więc o to pytamy właścicieli lokali w pierwszej kolejności.
Co wybrać, gdy grafik się sypie
| Sytuacja | Co zrobić | Dlaczego |
|---|---|---|
| Obsada na cały sezon | agencja albo własny nabór z wyprzedzeniem | marża rozkłada się na setki godzin, a papiery schodzą z głowy |
| Człowiek wypadł z jutrzejszego wieczoru | ogłoszenie tam, gdzie widzą je ludzie gotowi na jutro | pełny narzut od ośmiu godzin jest nieproporcjonalny do problemu |
| Dziura w każdy piątek | jeden dogadany człowiek na stałe | narzut od każdej godziny boli najbardziej przy powtarzalności |
| Dziesięć osób na jeden event | agencja | termin i liczba rąk to dokładnie to, za co pośrednikowi się płaci |
Rozstrzyga zwykle druga kolumna twojego grafiku, ta z dziurami. Smażalnia z sezonem od maja do września i kawiarnia przy kampusie z pojedynczymi dziurami w weekendy wybiorą inaczej, mimo że obie liczą te same składniki. Jeśli wychodzi ci droga ogłoszenia, opisaliśmy osobno, jak napisać ogłoszenie o pracę na jedną zmianę, żeby ktoś wziął je tego samego dnia. Ten rachunek zrobisz u siebie w kwadrans: zlicz dziury w grafiku z ostatnich ośmiu tygodni i podziel je na jednorazowe oraz powtarzalne, bo każda z tych grup ma inną najtańszą odpowiedź.
Trzy pytania, zanim podpiszesz umowę z agencją
Ile godzin miesięcznie naprawdę obsadzasz z zewnątrz? Policz ostatni kwartał, bo pamięć zawyża nagłe przypadki i zaniża spokojne tygodnie. Poniżej kilkudziesięciu godzin w miesiącu marża rzadko ma z czego się zwrócić.
Co dokładnie siedzi w stawce z umowy? Poproś o rozbicie na pieniądze człowieka, składki i narzut. Agencja, która nie chce rozbić własnej ceny, właśnie powiedziała ci coś ważnego.
Czy twój problem to znalezienie człowieka, czy papiery? Za pierwsze płaci się pośrednikowi coraz mniej, bo ogłoszenia i aplikacje robią to taniej. Za drugie agencja bierze uczciwe pieniądze i przy braku rąk do kadr może być ich warta.
Najczęstsze pytania
Ile procent bierze agencja pracy tymczasowej?
Publicznego cennika nie ma. Marżę agencja ustala z firmą w umowie i liczy ją najczęściej jako narzut na każdą przepracowaną godzinę. Punktem wyjścia jest stawka człowieka, od 1 stycznia 2026 co najmniej 31,40 zł brutto za godzinę zlecenia, do tego dochodzą składki i zarobek pośrednika. Rozbicie tej ceny lokal dostaje dopiero przy negocjacji konkretnej umowy.
Kto podpisuje umowę z pracownikiem tymczasowym?
Umowę z pracownikiem tymczasowym podpisuje agencja pracy tymczasowej i to ona formalnie jest pracodawcą. Lokal występuje jako pracodawca użytkownik: przyjmuje człowieka do roboty i organizuje mu zajęcie, a wypłatę oraz składki obsługuje agencja. Tak ten trójstronny układ opisuje Zielona Linia, urzędowy portal publicznych służb zatrudnienia, według stanu na listopad 2025.
Czym różni się prowizja Jobleta od marży agencji?
Marża agencji wchodzi w każdą godzinę stawki i zawiera koszt przejęcia umowy oraz składek. W Joblecie umowa zostaje między lokalem a człowiekiem, a docelowa prowizja wynosi 10 procent wartości zrealizowanej zmiany i nalicza się dopiero po tym, jak ktoś przyszedł i przepracował. Do 31 grudnia 2027 aplikacja jest bezpłatna, a lokale z listy oczekujących nie płacą prowizji do 31 marca 2028.
Czy przy jednej zmianie w miesiącu agencja w ogóle się opłaca?
Rzadko. Narzut liczy się od godziny i krótka robota nie dostaje rabatu, więc przy pojedynczej ośmiogodzinnej zmianie lokal płaci pełną cenę pośrednika za jedno dopasowanie z bazy. Agencja broni się przy sezonie, przy dużej skali i tam, gdzie nikt nie ma czasu na papiery. Przy jednorazowej dziurze w grafiku taniej wychodzi ogłoszenie, które zobaczą ludzie gotowi wziąć zmianę od razu.
Zbieramy lokale, które chcą obsadzać pojedyncze zmiany bez marży pośrednika: zostaw adres na liście oczekujących, a odezwiemy się w dniu premiery Jobleta.